„Przepowiednia” Emilii Kiereś

Zawsze, ale to absolutnie zawsze mam tak, że gdy trafiam na dobrą książkę, to nie potrafię przerwać czytania. Po Przepowiednię Emilii Kiereś sięgnęłam w piątek o godzinie 20:00, a skończyłam czytać o 2:00. Taka tam przypadłość klasycznego książkoholika.

Twórczość Emilii Kiereś poznałam częściowo, poprzez tak zwaną Serię z Błyskiem, czyli Miedziany Listek, Złota Gwiazdka i Srebrny Dzwoneczek, które bardzo mi się podobały. Wiem jednak, że autorka specjalizuje się także w literaturze dla nieco starszego czytelnika, trochę baśniowej, trochę fantastycznej i z elementami folkloru. Jak już wcześniej podkreślałam, bardzo lubię styl Emilii i nie, nie jest to styl podobny do Małgorzaty Musierowicz. 🙂

Na 10-lecie swojej twórczości Emilia podarowała nam „Przepowiednię”, piękną baśń, w której bohaterowie udają się w podróż sensu stricto i tę duchową, prowadzącą do poznania istoty miłości i znalezienia swojego miejsca na ziemi.

Głównymi bohaterami są Klara i Adam, rodzeństwo mieszkające w starym i tajemniczym dworze, odziedziczonym po zmarłych rodzicach. Klara jest niewidoma, ale za to ma wyostrzone inne zmysły, które umożliwiają normalne funkcjonowanie na znanym jej obszarze. Dodatkowo ma doskonałą intuicję i przeczuwa zbliżające się kłopoty. Adam jest jej starszym bratem, opiekuńczym młodym mężczyzną, który zajmuje się ich gospodarstwem i wyrabianiem glinianych garnków. Szczególnie podobały mi się ich rozmowy, kiedy to Klara prosiła Adama o to, by wyjaśnił jej, jak wyglądają kolory. Wiodą proste i harmonijne życie na wsi. Jednak ich spokój zakłóca seria przykrych zdarzeń, a u ich źródła leży tytułowa przepowiednia. Do ich domu zawita bardzo kłopotliwy gość, a wkrótce po tym Adam zaginie…

Klara i Adam, osobno i jednocześnie w pewien sposób razem, udają się w podróż, trochę z własnej woli, a trochę z konieczności. Ta podróż to nie tylko szukanie siebie nawzajem, ale również dorastanie i konieczność podejmowania niełatwych decyzji. Nie chcę Wam zdradzać więcej, ale mogę powiedzieć, że jest to przepiękna baśń, naprawdę przepiękna! Po raz kolejny przekonałam się, że Emilia Kiereś jest mistrzem malowania słowem obrazu. Wiejski koloryt, turkot kopyt, zapach mirabelek, przejmujący chłód zimy i światło latarenki, widziałam, czułam i słyszałam, a po tym nawet przyśniły mi się!

Dodatkowo mamy tu wątek cygańskiego taboru, który jest absolutnie ujmujący, barwny i realistyczny. Jest muzyka, piękne cyganki z brzęczącą biżuterią w kolorowych spódnicach, tańczące w rytm gitary i tamburynu. A i oczywiście przepowiadają przyszłość i mają tajemnicze zdolności, bo skoro mówimy o baśni, to mamy też niemałą szczyptę magii, w różnej postaci. No i mądrości, cały wór mądrości, metafor i wniosków, z którymi zostaniemy na dłużej. Po lekturze zadałam sobie kilka istotnych pytań, o których chyba mało kto myśli na co dzień: Czym jest odpowiedzialność? Darem czy ciężarem? Czy to, gdzie się wychowamy, zawsze determinuje to, kim jesteśmy? Czy może to więzy krwi określają nasze losy? I czy mamy prawo kierować się przede wszystkim swoimi pragnieniami, wszak bierzemy odpowiedzialność za wszystko, co oswoiliśmy.

Te i inne pytania świadczą o tym, że opowieść ta jest naprawdę bardzo wielowarstwowa, nie tylko dla młodego czytelnika.

W całościowym odbiorze książki niebagatelną rolę odgrywają ilustracje Marcina Minora, bardzo kunsztowne, niepokojące i jednocześnie po prostu piękne. Przypominają mi ulubioną grę komputerową Samorost i warto przypatrzeć się im wnikliwiej.

Na ten kwarantannowy czas bardzo serdecznie polecam Wam Przepowiednię Emilii Kiereś, bo przekaz tej książki przepowiada nam, że warto być cierpliwym, mieć nadzieję i wierzyć w dobre zakończenia, czego bardzo teraz potrzebujemy.

A Emilii na 10-lecie jej twórczości życzymy kolejnych wycieczek w magiczny świat jej wyobraźni i opowieści z nich spisanych dla nas. 🙂

Przepowiednię zakupicie tutaj:

https://www.akapit-press.pl/dla-dzieci/przepowiednia-398.html

2 uwagi do wpisu “„Przepowiednia” Emilii Kiereś

  1. Tak jakoś wyszło, że nigdy jeszcze nie czytałam żadnej książki Emilii Kiereś, chociaż bynajmniej nie był to jakiś celowy unik, ale „Przepowiednia” brzmi zdecydowanie ciekawie i mam nadzieję przeczytać ją w najbliższej przyszłości. Uwielbiam baśnie, mity, folklor i motywy folklorystyczne wszelkiego rodzaju, a przy tym sama jestem niewidoma, więc ogromnie mnie ciekawi, jak pani Emilia poradziła sobie z wątkiem Klary i jej „niewidomością” pod kątem merytorycznym, bo bywa z tym w książkach bardzo różnie, a jako, że ja mam doświadczenie z pierwszej ręki, to ciekawe jest dla mnie jak wyobrażają sobie to inni, na przykład właśnie pisarze, którzy takiego doświadczenia nie mają.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s